nad stawami brustmana
spływasz
strużką potu między piersiami
wpychasz mi palce
między włosy
i głaszczesz
dusisz
powietrze napoczynasz
i odkładasz na miejsce
w niebie
spacerować
po moich oczach już nie potrafisz
zwiedzasz inne galaktyki
zamknięty w dłoni
kurczysz się i topisz
wylizuję resztki twojej lukrowej
polewy
z paznokci o barwie słońca
strużką potu między piersiami
wpychasz mi palce
między włosy
i głaszczesz
dusisz
powietrze napoczynasz
i odkładasz na miejsce
w niebie
spacerować
po moich oczach już nie potrafisz
zwiedzasz inne galaktyki
zamknięty w dłoni
kurczysz się i topisz
wylizuję resztki twojej lukrowej
polewy
z paznokci o barwie słońca
Autor nie zezwolił na ocenianie tego wiersza.
Dodaj komentarz
sadomasokistik (Uznany komentator) napisał:
podoba mi sie pierwsza. chociaz generalnie nie moje kilmaty, to sie podoba.
no, moze poza 'powietrze napoczynasz'. smierdzi sredniowieczem.
to spacerowanie po oczach z przestawionym szykiem jest okropne. o jezu, jakie ono jest okropne.
poza tym, druga tez w zasadzie bez zarzutu.
gdybys momentami nie probowala wracac do epok ksiezniczek i rycerzykow w lsniacych zbrojach, byloby calkiem przyzwoicie.
niestety taki drobnostki rzutuja na caloksztalt.
Dodaj komentarz
podoba mi sie pierwsza. chociaz generalnie nie moje kilmaty, to sie podoba.
no, moze poza 'powietrze napoczynasz'. smierdzi sredniowieczem.
to spacerowanie po oczach z przestawionym szykiem jest okropne. o jezu, jakie ono jest okropne.
poza tym, druga tez w zasadzie bez zarzutu.
gdybys momentami nie probowala wracac do epok ksiezniczek i rycerzykow w lsniacych zbrojach, byloby calkiem przyzwoicie.
niestety taki drobnostki rzutuja na caloksztalt.
Najnowsze wiersze
okoniu.
autor: the.OTo czego nie masz
autor: MaryJanewulgarnym .
autor: OdnalezionaKolaps
autor: kabanosżycie psiakrew
autor: linka